Koń – jaki jest, każdy widzi – ale skąd pochodzi?

Dzikie konie, które galopują przez bezkresne łąki, to obrazek trudny do uchwycenia w dzisiejszych czasach. Losy ludzi i tych dumnych oraz potężnych zwierząt poplątały się na historycznej osi czasu. Nie zawsze jednak tak było i naukowcy zaczęli się zastanawiać, kiedy i gdzie człowiek udomowił konia oraz jak to wpłynęło na losy ludzkości. Aby to zrozumieć musimy cofnąć się w czasie i to o 55 milionów lat! Zawędrujemy wtedy do świata pełnego nieistniejących już stworzeń i szwędających się po niebie meteorytów. Czy spotkamy tam konie?

Ewolucja koni w pigułce

Kiedy dinozaury wyginęły, świat zaczął się odradzać. W przyrodzie pojawiły się nowe siły, a wśród nich małe i niepozorne zwierzę Eohippus angustidens, którymiało od 30 do 60 centymetrów w kłębie, cztery palce na przednich łapach i trzy na tylnych. Zwierzę mieszkało w lesie i żywiło się owocami oraz liśćmi. Ponieważ nie miało za bardzo czym się bronić przed drapieżnikami, ukrywało się pośród zarośli (w czym pomagało mu jego prążkowane umaszczenie). Ląd z czasem jednak stał się suchy, a dawni mieszkańcy lasów musieli przystosować się do nowych warunków klimatycznych. Przodkowie koni ewoluowali i powoli przenosili się z lasu na łąkę. Czas mijał i jakieś 10 milionów lat temu w końcu pojawiły się kopytne, które jadły już trawę. Na otwartej przestrzeni nie było się, gdzie ukryć, więc kopytne zaczęły być piekielnie szybkie i duże. Tak konie pokazały drapieżnikom środkowy palec, na którym obecnie opiera się ich kopyto. W końcu milion – do dwóch milionów lat temu pojawiły się konie, które przypominają naszych pupili. Pręgi zniknęły z ich umaszczenia, a różne warunki klimatyczne wpływały na ich różne kolory. A potem pojawili się ludzie i trzeba było przystosować się i do nich. I tutaj historia zaczyna się nieco zacierać. Jak człowiek poznał konia?

            Ostatni brakujący element

 Współpraca koni i ludzi przyczyniła się niewątpliwie do rozwoju cywilizacji. Jazda konna umożliwiała szybkie pokonywanie dystansów oraz prowadzenie wojen, a siła napędzała rozwój budownictwa. Nastąpił rozwój polityczny oraz gospodarczy. Zaczęły szerzyć się idee, języki oraz religie. Do niedawna nie było jednak jasne, kiedy i gdzie nastąpił ten przełom. Dopiero w październiku 2021 roku naukowcy opublikowali na ramach czasopisma Nature badania, które miały raz na zawsze udowodnić skąd pochodzą konie. W projekcie wzięło udział 162 badaczy – w tym polscy naukowcy z uniwersytetów krakowskich. Badacze obrali sobie za cel znalezienie brakujących puzzli w całej tej układance. Naukowcy postanowili przebadać szczątki przodków koni, a wszystko po to, żeby sprawdzić komu udało się w końcu udomowić konia i zmienić świat. Czy im się to udało?

            Lekcja geografii przed udomowieniem konia

Naukowcy kierowali nieśmiało wzrok w stronę pontyjsko-kaspijskiego stepu, ale nie potrafili odnaleźć przodka, który by ich doprowadził do tego, kiedy i gdzie nastąpiło udomowienie. Z czasem odkryli, że zanim pojawił się udomowiony koń, po świecie galopowały cztery linie potencjalnych przodków tych zwierząt. Pochodziły one z Hiszpanii, Francji, północnego Kaukazu oraz z Syberii. Nadal jednak genetyczne, geograficzne i czasowe pochodzenie współczesnych koni domowych pozostawało nieznane. Naukowcy zwrócili w końcu szczególną uwagę na konie z Kaukazu, które zaczęły rozprzestrzeniać się po świecie jakieś 4200 lat temu. Badacze nazwali tę linię DOM2 i znaleźli genetyczne powinowactwo z udomowionymi kaniami, które zastąpiły pozostałe gatunki przodków naszych wierzchowców.  Ich geny związane z bólem pleców oraz stresem i strachem stopniowo zaczęły się zmieniać. Prawdopodobnie pojawili się hodowcy, którzy specjalnie rozmnażali te osobniki, które były bardziej posłuszne, bardziej odporne na stres i zaangażowane w nowe ćwiczenia ruchowe: w tym biegi wytrzymałościowe, noszenie ciężarów lub działania wojenne. W jaki sposób naukowcy prowadzili badania, które doprowadziły ich do tych odkryć?

            Szkielety pod lupą

Do badań zebrano próbki szkieletów z Iberii, Anatolii oraz stepów zachodniej Eurazji i Azji Środkowej, czyli z regionów, które uznawano za miejsca udomowienia koni. Razem próbki kości, zębów i szczątków z 273 koni, które miały pokazać nam mapę ewolucji konia domowego. Jakiej metody użyto do badań? Datowania radiowęglowego, które służy do badania wieku przedmiotów, sprawdzając proporcje pomiędzy izotopem promieniotwórczym węgla, a izotopami trwałymi. Badacze analizowali genomy i pojawiające się w nich mutacje, tworząc mapę ewolucji przodków koni. Praca naukowców miała raz na zawsze rozstrzygnąć skąd pochodzą i jak rozprzestrzeniały się konie domowe. Po dokładnych analizach szczątków w końcu udało się ustalić, że pod koniec czwartego i na początku trzeciego tysiąclecia przed naszą erą wierzchowce z wcześniej wspomnianej linii DOM2 zaczęły gwałtownie rozprzestrzeniać się po stepach Azji (nie ma jednak dowodów czy nastąpiło to razem z ludźmi). Oznacza to wyżej wspomnianą świadomą hodowlę wybranych osobników. Kiedy jednak człowiek udomowił konia?

            Społeczeństwo w epoce brązu

            Konie DOM2 rozprzestrzeniły się około 2200-2000 r. p.n.e. zastępując całą ówczesną populację jakieś tysiąc lat później. W tym czasie nastąpił niemal całkowity obrót genetyczny ludzi i koni na stepach Azji Środkowej. Po świecie rozeszli się również wyspecjalizowani trenerzy koni i budowniczy rydwanów. Badacze wysnuli wnioski, że nowe rydwany i ulepszone rasy koni (w tym kasztanowce) przekształciło społeczeństwa euroazjatyckie epoki brązu na całym świecie w ciągu zaledwie kilku wieków. Naukowcy obalili jednocześnie tezę, że konie były główną siłą napędową w rozprzestrzenianiu się języków indoeuropejskich w Europie. Współpraca konia i człowieka okazała się owocna dla obydwu stron – konie przetrwały do dziś, a ludzie mogli rozwinąć cywilizacje. Nadal jednak nie wiemy, gdzie dokładnie nastąpiło udomowienie konia!

            To skąd pochodzą nasze konie?

Do tej pory myśleliśmy, że współczesne rasy koni udomowionych wywodzą się z Botai w Azji Środkowej i nastąpiło to w 3500 r. p.n.e. Naukowcy z Pablo Librado oraz Naveed Khan na czele obalili zarówno tę tezę, jak i zakwestionowali regiony Iberi oraz Anatolii, które również podejrzewano. Badacze skierowali naszą uwagę na dolny odcinek Wołgi i Donu jako potencjalną ojczyznę współczesnych koni domowych. To tam doprowadziły ich szkielety przodka konia z linii DOM2 i mutacje genetyczne, które umożliwiły jazdę konną. Wyniki badań obaliły również związek pomiędzy jazdą konną, a ekspansją pasterzy stepowych kultury Yamnaya, a w raz z nimi języków indoeuropejskich w Europie. Uznali również, że języki indoirańskie, rydwany i konie rozprzestrzeniły się równocześnie, po kulturze Sintaszty na początku drugiego tysiąclecia p.n.e. A wszystko to opowiedziały im kości koni i ich przodków. Pozostaje nam tylko czekać na to, co przyniosą dalsze badania, ponieważ wierzchowce zabrały nas w kolejną niezwykłą podróż – tym razie jest to podróż w czasie.

Źródła:

https://www.nature.com/articles/s41586-021-04018-9

https://www.nhm.ac.uk/discover/news/2021/november/origin-of-domestic-horses-uncovered-in-central-asia.html

https://cordis.europa.eu/project/id/681605

„Konie i kuce” Christiane Gohl