Czy warto sięgać po komiksy?

Komiksy rozwijają kreatywność i wyobraźnię i coraz częściej są wykorzystywane w szkołach do bardziej efektywnego uczenia się, stały się modnym akcesoriom, a bycie geekiem jest powodem do dumy, a nie wstydu. Czy faktycznie warto sięgać po komiksy? Rozmawiałam o tym z nikim innym jak z samym Panem Animacją.

Komiks kojarzy się z ilustrowaną książką, ale przecież to nie jest to samo. Czym w zasadzie różni się komiks od książki?

Ależ dobre pytanie! Bo w komiksach i książkach znajdziemy fundamentalne różnice, ale też oczywiste podobieństwa. Książka to zapis ludzkich myśli. Zazwyczaj, choć nie zawsze przecież, obszerna publikacja. Komiks jest w zasadzie również książką, tyle tylko że graficzną. Opowieść zbudowana jest przy pomocy określonych sekwencji rysunkowych, w których również znajduje się aspekt literacki – słowa w formie dialogowych dymków, jak również komentarze narratora, dzięki którym poznajemy świat.

Czytanie rozwija wyobraźnię i pozytywnie wpływa na rozwój zarówno dzieci jak i dorosłych, ale dlaczego warto czytać akurat komiksy?

Komiksy potrafią łączyć pokolenia. To niezwykle atrakcyjna forma artystycznego wyrazu, w której znaleźć można różne gatunki, nieoczywiste style i konwencje. W komiksach znajdziemy oczywiście superbohaterskie albumy, ale także adaptacje Biblii, wariacje na temat baśni braci Grimm, cudowne dzieła spod znaku fantasy i science-fiction, pełnokrwiste horrory i kryminały, biografie, reportaże, erotykę i filozofię.

Dzieci jak to dzieci uwielbiają bajki. Jakie komiksy byś polecił dla najmłodszych, tak, żeby wpływały pozytywnie na rozwój?

Niełatwe pytanie, bo przecież każde dziecko jest inne. Ważny jest wiek, określenie zainteresowań i wrażliwości milusińskich. Zawsze i wszędzie sprawdzają się komiksy spod znaku Disneya – opowieści z cyklu “Kaczogród”, rozrywkowo-edukacyjne nowości, na przykład “Ryjówka przeznaczenia”, ale również polskie klasyki, jak choćby “Tytus, Romek i A’Tomek” czy “Kajko i Kokosz”, czyli seria, do której powstają oficjalne kontynuacje.

W słynnym serialu „Teoria Wielkiego Podrywu” grupa dorosłych naukowców spędza długie godziny na czytaniu komiksów i dyskutowaniu o nich. Dlaczego dorośli ludzie czytają komiksy i jaki to ma wpływ na ich życie?

Czytają dokładnie z takiego samego powodu, z jakiego czyta się książki – chcemy poszerzać horyzonty, odkrywać nowe światy, nawet jeśli fikcyjne, dzięki którym mamy szansę poznać na nowo siebie. Brzmi to może nieco patetycznie, ale niektórzy tak właśnie definiują sztukę. Niektórzy sięgają po komiksy z czasów dzieciństwa, inni odkrywają coraz to nowe historie zrealizowane w różnych formach gatunkowych, aby zobaczyć, że komiks to medium, które pozwala na przekraczanie artystycznych granic. Co więcej, scenariusze głośnych filmów często opierają się na graficznych pierwowzorach, choćby “Historia przemocy”, serialowy “Snowpiercer”, “Droga do zatracenia”, “300”, “V jak Vendetta”… a przykładów można by mnożyć!

Ciężki dzień w pracy, wszystko mnie przytłacza, wracam do domu i chcę poczytać. Jaki komiks byłby dobry na odstresowanie?

Znów – zależy, kto co lubi. Postaram się, aby odpowiedź na to pytanie przefiltrować przez własną wrażliwość, ale nadać temu walor uniwersalności. Uwielbiam komiksową wersję “Garfielda” i “Muminki”, wspomniany wcześniej “Kaczogród”, cudowny jest “Wiedźmin”, uspokajają mnie opowieści Jeffa Lemire’a, choć w swojej sztuce podejmuje niełatwe tematy związane ze sferą obyczajowości, nieprawdopodobnie magiczny jest “Gnat” i “Usagi Yojimbo” – bestsellerowe serie, które wkrótce zostaną przeniesione na mały ekran jako animacje wyprodukowane Netflixa. W komiksach znajduje się prawdziwe piękno różnorodności!